Marketingowe sztuczki na rynku pożyczek

Marketingowe sztuczki na rynku pożyczek

W telewizji coraz częściej możemy oglądać spoty reklamowe firm finansowych, które prezentują w nich swój produkt, którym są chwilówki przez Internet. Taka zwiększona kampania marketingowa, z całą pewnością jest spowodowana zwiększającą się konkurencją na tym rynku i walką o każdego klienta. Zresztą reklamy poszczególnych firm, pojawiają także i w innych środkach masowego przekazu, do których zaliczamy prasę lub Internet. To właśnie dlatego na naszą skrzynkę pocztową przychodzą maile z ofertą pożyczki przez SMS, na róznego rodzaju stronach widzimy reklamy tych firm itd.

Z całą pewnością taka rywalizacja jest dobra dla klientów. Albowiem dzięki temu, pożyczkodawcy obniżają koszty związane z pożyczką, przyspieszają wypłatę pieniędzy, czy jeszcze bardziej minimalizują formalności. Znakomitym przykładem na to może być promocja firmy Vivus czy Soho Credit, które to firmy oferują pożyczki za darmo. Oznacza to, że klient nie musi płacić odsetek od pożyczonych pieniędzy. Rzecz jasna nie każdy może z takiej promocji skorzystać, a i po otrzymaniu pożyczki należy ją spłacić w terminie, aby nic nie płacić. Ale fakt pozostaje faktem, że taka oferta jest. Firmy chcą w ten sposób zbudować sobie bazę klientów, którzy będą korzystać z ich oferty, gdy będą zmuszeni do pożyczenia pieniędzy.

Kolejnym sposobem na zdobycie klientów jakie stosują firmy, w których ofercie jest pożyczka przez Internet są zachęty finansowe. Polegają one na tym, że jeśli klient jakiejś firmy, poleci ją komuś innemu i ta osoba skorzysta z oferty i zaciągnie pożyczkę, otrzyma on gratyfikacje finansową. Więc im więcej osób zostanie zaproszonych i im więcej osób skorzysta z oferty, tym więcej pieniędzy można zarobić.

Czy w najbliższym czasie reklamy w TV, prasie czy Internecie, które zlecają firmy pożyczkowe znikną? Prawdopodobnie nie. Albowiem jest to zbyt dobry interes dla właścicieli tych firm, by pozwolić sobie na utratę klientów. Bo im mniej pożyczek udzielą, tym mniej pieniędzy zarobią, a tego z całą pewnością nikt nie chce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.